Mogłem polegać na jego pomoc ale tylko taką, iż zatrudniłby mnie w własnej firmie

Zazwyczaj marzyłem o naszym własnym samochodzie, zwłaszcza, że mój ojciec handlował pojazdami, dostarczał je z zagranicy, trochę przerabiał i sprzedawał, miałem więc związek z czterokołowcami do samiutkiego dzieciństwa. Jak ojciec nie widział niejednokrotnie się zakradałem przed kierownicę któregoś spośród jego aut oraz udawałem, iż jeżdżę, toż nic, iż stopami chociażby nie dostawałem do pedałów.

Ktokolwiek sobie może rozważyć, iż jeśli mój tata miał tyle pojazdów to na 100% mi jakiś dał jako właśnie skończyłem osiemnaście lat. No niefortunnie ale tak nie było, tata pochodził z biednej rodziny oraz do wszystkiego doszedł sam własną mocną pracą i myślał, że ja także muszę sam zarobić na swoje zachcianki lub na drogie zabawki.

Mogłem polegać na jego współpracę ale jedynie taką, że zatrudniłby mnie w własnej firmie i zapewnił zarobienie pieniędzy. Nie dziwię się mu, gdyż jednak bardziej szanuję się daną rzecz jak się na nią zarobiło własnymi rękoma.

Zacząłem działać u taty gdy miałem 17 lat i po roku pracy, odmów z imprez oraz inwestowania w rezultacie było mnie stać na własne auto.

Jak łatwo było przewidzieć kupiłem je od ojca. Poprzez pełny rok pracy u niego byłem faktycznie zakręcony na zdobycie celu, iż przez cały okres kompletowałem i ściągałem playlisty disco polo, żeby się motywować do większej aktywności. Uprzednio oczami fantazji widziałem siebie za sterami własnego auta.

Jak uzyskałem kluczyki oraz dowód rejestracyjny zdecydowałem wziąć cały zestaw płyt podpisany muzyka do auta, wskoczyć za kółko, włączyć radio oraz jeździć od rana do nocy aż mi braknie paliwa w zbiorniku.

Autor: muza do auta